Stefan
Kalisiewicz, jeden z partyzantów ,,Zapory’’ z czasów okupacji niemieckiej wspominał,
że już po ,,wyzwoleniu’’ Lublina ,,Zapora’’ kazał mu jechać do swojej rodziny w
Tarnobrzegu. Tam najprawdopodobniej 11 listopada 1944 roku został aresztowany
przez NKWD i osadzony w prowizorycznym, składającym się z ziemianek, obozie
NKWD w Borku niedaleko Klimontowa. Został skazany przez Trybunał Więzienny
Armii Czerwonej i przewieziony do więzienia PUBP w Tarnobrzegu, gdzie oczekiwał
wraz z partią więźniów na wywiezienie do ZSRR. W pierwszych dniach 1945 roku
udało mu się oswobodzić z więzienia i wrócić na Lubelszczyznę gdzie dołączył do
nowo organizowanego oddziału ,,Zapory’’[1]
niedziela, 1 marca 2026
Dlaczego Żołnierze Wyklęci musieli ginąć? Przyczyny tworzenia się oddziałów partyzantki antykomunistycznej na przykładzie oddziału Hieronima Dekutowskiego ,,Zapory’’
czwartek, 20 marca 2025
Recenzja książki Tadeusza Zycha Przyjdzie zwycięstwo… Major Hieronim Dekutowski ,,Zapora’’ (1918-1949)
,,W pierwszych dniach lipca 1944 roku, dowodząc plutonem <Wampira>, <Zapora> zorganizował zasadzkę na szosie Lublin-Warszawa za Jastkowem, w której został zabity niemiecki generał''
Tak lakoniczna informacja nie powinna wzbudzić zdziwienia gdyby nie dotyczyła tak ważnej sprawy jak zabicie wysoką rangą oficera niemieckiego, których w czasie okupacji zginęło tylko kilku, i nie została zamieszczona w biografii Hieronima Dekutowskiego ,,Zapory''
czwartek, 6 marca 2025
,,Czerwone teczki - kara śmierci, zielone - wszystko inne''
,,Był ranek. Pułkownika, który podpisywał zgody na widzenie nie było. Siadłam więc i czekałam na niego, a tymczasem sekretarki, młode dziewczyny, krzątały się wśród akt. Czerwone teczki - kara śmierci, zielone - wszystko inne. Biorą te czerwone teczki i jedna z nich czyta nazwisko: Dekutowski Hieronim. Jakie śmieszne imię - mówi. A mnie serce zamarło - wiem, co znaczy czerwona teczka (...) Jak się okazało, tego właśnie dnia, 7 - go marca 1949 roku rozstrzelano na Mokotowie siedmiu wspaniałych ludzi, towarzyscy broni Władka''
sobota, 1 marca 2025
Dlaczego Żołnierze Wyklęci musieli ginąć?
Jeśli nas nie wyśledzą wilki
I człowiek w szubie co kołysze
Na piersi szybkostrzelną śmierć
Poderwać trzeba się i biec
W oklasku suchych krótkich salw Na tamten upragniony brzeg
Dzisiejszy tekst z racji przypadającego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych będzie nieco inny. W kolejnym tekście przedstawię trasę do Ostrowów Tuszowskich - miejsca jednej z większych bitew partyzantki antykomunistycznej z siłami resortowymi - ale dziś postaram przedstawić problem Żołnierzy Wyklętych: kim oni byli, o co walczyli i odpowiedzieć na pytanie - jak w tytule - czy Żołnierze Wyklęci musieli ginąć?